ŚWIADECTWA OSÓB Z DOMÓW ZMARTWYCHWSTANIA WE WSPÓLNOCIE GALILEA

"W Domu Zmartwychwstania spotykam się od września 2006r. Czym jest dla mnie to spotkanie wspólnotowe?
- Jest radością we wspólnym uwielbieniu Boga w Trójcy Świętej,
- Jest zwieńczeniem moich codziennych modlitw z całego tygodnia,
- Jest kontemplacją w trakcie modlitwy "litanijnej" i serca płynącym uwielbieniem Pana w czasie modlitwy "jednoczesnej",
- Jest refleksją na własnym życiem podczas wspólnego czytania Słowa Bożego i indywidualnego dzielenia się własnymi doznaniami wynikłymi z działania Ducha Świętego,
- Jest wreszcie doskonałym miejscem i dobrą sposobnością do szczerego dzielenia się z braćmi, swoimi relacjami budowanymi i doznawanymi poprzez działanie Ducha Świętego każdego dnia mojego życia."
Stanisław, 54 lata, 1 rok we Wspólnocie Galilea
_____________________________________________
"W Domu Zmartwychwstania, jak i we Wspólnocie Galilea jestem już 6 lat i widzę, że jest to czas nieustannego, dynamicznego poznawania Boga. Wcześniej zawsze wydawało mi się, że Go znam, że wszystko jest w porządku. Dopiero jednak we Wspólnocie odkryłem, że wiara to nie wyuczona teoria, ale ... żywa, realna obecność Boga w moim życiu, którą doświadczam coraz bardziej. Bóg coraz bardziej mnie fascynuje. To właśnie w Domu Zmartwychwstania odkryłem, że modlitwa może być pasjonująca, radosna, z serca... Tutaj okryłem, że czytając Pismo Święte Bóg sam daje mi Siebie poznać, uczy mnie jak żyć. Tu w końcu odnalazłem przyjaciół, którzy podobnie jak ja zachwycili się Jezusem i chcą Go poznawać wspólnie razem ... Widzę, że te lata to nieustająca przygoda, wędrówka w poznawaniu tego, który najbardziej mnie kocha ..."
Mateusz, 25 lat, 6 lat we Wspólnocie Galilea
_____________________________________________
"Co daje mi Dom Zmartwychwstania?
Jestem w Domu Zmartwychwstania od kwietnia 2007. Spotykanie się co tydzień z ludźmi, którzy podobnie jak ja oddali swoje życie Bogu, jest ogromną pomocą na drodze z Panem. Widząc jak Pan działa w życiu innych wzmacnia się moja wiara, daje mi to nadzieję i siły by być wierną, w tych małych codziennych rzeczach. Wiem, że animator Domu Zmartwychwstania modli się codziennie za mnie, także inni uczestnicy to robią, i to daje ogromne owoce, które pomagają mi w codzienności. Dom Zmartwychwstania to miejsce gdzie można otwarcie mówić o tym kim jest Jezus, i wychwalać Go za wszystko co czyni. Wiem iż Duch Święty także szczególnie przychodzi do mojego serca w czasie spotkań. Wspólnota jest mi niezbędna aby kroczyć z Bogiem, bo potrzebujemy siebie nawzajem."
Marysia, 24 lata, 6 miesięcy we Wspólnocie Galilea
_____________________________________________
"W domownikach Domu Zmartwychwstania znalazłam wspaniałych przyjaciół (a tak
naprawdę to drugą rodzinę). Oni mnie kochają taką jaką jestem, przed nimi nie muszę nikogo udawać. Na twarzach gospodarzy DM widzę prawdziwą radość i szczęście, że do nich przychodzę (to trochę tak jakby dwa Anioły witały mnie na progu Nieba :)). W tym
domu najzwyczajniej czuję, że Bóg mnie kocha tu i teraz (dzisiaj!) i że daje mi
tych ludzi, abym to czuła. Bo oni są w każdej (!) chwili gotowi podzielić się miłością, którą On im dał. Wychodząc z tego domu jestem pokrzepiona i pocieszona, a doświadczenie obecności Jezusa umacnia się w moim sercu. Szczęśliwi ci, którzy mają przyjaciół kochających Jezusa! Ja jestem Szczęśliwa :) a i Ty możesz tego szczęścia spróbować:)"
Magdalena 30 lat, 4 lata we wspólnocie Galilea
_____________________________________________
"Dom Zmartwychwstania dużo mi daje, umacnia mnie duchowo, pogłębia moją relację z Bogiem. Każde przyjście na DM to wielka radość, że mogę być razem z innymi i że możemy się wspólnie umacniać."
Krystyna, 68 lat, 4 lata we wspólnocie
_____________________________________________
"Dla mnie DM jest oderwaniem od szarości dnia codziennego. Jest bliższym spotkaniem z Chrystusem w mniejszej grupie. Daje mi to umocnienie na dalszy ciąg tygodnia; to jest takie ładowanie na pozostałe dni tygodnia do następnego spotkania."
Andrzej, 60 lat, 2,5 roku we wspólnocie
_____________________________________________
"Trudno powiedzieć, to co się czuje. DM jest u mnie w domu i to jest najpiękniejszy prezent jaki Pan Jezus mógł mi dać. W dniu spotkania DM mogę być skłócona ze wszystkimi dookoła, a jak zaczyna się modlitwa wszystko odchodzi. Dzisiaj miałam trudny dzień i byłam niedobra dla mojego męża, a teraz nawet go kocham :). I to Jezus niesamowicie przemienia. Gdy domownicy DM przychodzą, to po prostu Jezus tu jest, w tym czasie, o tej godzinie między 19 a 21 Jezus tu jest na pewno i przemienia mnie. Jezus jest później i wcześniej, ale w czasie DM czuje się Go wyraźniej. Jak jestem z domownikami DM, to Go czuję, przez nich i dzięki nim i dzięki ich świadectwu."
Jadzia, 60 lat, 5,5 roku we wspólnocie
_____________________________________________
"Bardzo lubię przychodzić do DM ze względu na wspólną modlitwę, na której łatwiej mi się skupić; a śpiewając czuję, że się modlę. DM daje mi praktycznie drugi prawdziwy dom, dom boży; gdzie wiem, że jestem kochana i gdzie jestem potrzebna."
Marta, 3 lata we wspólnocie
_____________________________________________
"Mam na imię Zofia i mam 70 lat. Urodziłam się w rodzinie katolickiej. Chodziłam do Kościoła, uczestniczyłam w Mszach Świętych. Jednak prawdziwej przemiany doznałam uczestnicząc w Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie. Gdy kapłan stanął przede mną z Hostią, doznałam objawienia Jezusa w moim wnętrzu, trwało to kilka sekund, łzy zalały mi oczy, serce łomotało. Poczułam się radosna i szczęśliwa, zniknęły zazdrość i nienawiść do ludzi. Reszta dopełniła się na kursie Nowe Życie. W czasie modlitwy wybaczenia, z serca wybaczyłam wszystkim i modliłam się o wybaczenie. Od tego czasu jestem naprawdę wolna, wstąpiłam do Wspólnoty Galilea, modlę się w Domu Zmartwychwstania, pogłębiam swoją wiarę do Boga i uczę się rozmawiać z Nim."
Zofia, 70 lat, 1 rok we wspólnocie
_____________________________________________
"Na spotkania do Domu Zmartwychwstania Wspólnoty Galilea przychodzę od roku. Ten czas ma dla mnie ogromne znaczenie. Choć pochodzę z katolickiej rodziny doświadczeniem życia wiarą stało się moim udziałem właśnie dzięki osobom z Domu Zmartwychwstania i wspólnotom Kościoła Katolickiego, w których Pan dał mi wzrastać wcześniej. Zawsze z trudem przychodziło mi przyjmowanie z wiarą wyzwań jakie przyniosło życie oraz decyzji wobec których mnie stawiało. Opierałam się wówczas opinii jaką dzięki nim pozyskam w oczach ludzkich. Moje przeżywanie wiary było czymś na tyle osobistym, że wręcz ukrywałam się z tym, aby przypadkiem nie narazić siebie na śmieszność. Czas tego ostatniego roku w Domu Zmartwychwstania przyniósł - dzięki łasce Pana - doświadczenie obecności Jezusa Zmartwychwstałego w życiu osób, które spotkałam i w moim własnym. Postawa pogody i męstwa, którą widziałam u braci i sióstr w Domu Zmartwychwstania, ich modlitwa pełna zaufania i determinacji, wzajemna życzliwość, stały się dla mnie realizacją słów "Bracia jeśli dziś się umiłujemy to dlatego, że On zmartwychwstał" (słowa z pieśni wielkanocnej). Nieustannie doświadczam działania Boga żyjącego, który tak i obecnie przychodzi z pomocą tym, którzy Go wzywają, bo nie znam innego wytłumaczenia dla życia pełnego nadziei, które są udziałem moim i tych, którzy korzystają z bogactwa duchowego Kościoła. Obecnie z większą wrażliwością patrzę oczyma wiary na swoje życie."
Agnieszka, 29 lat, 1 rok we wspólnocie
_____________________________________________