ŚWIADECTWA Z EUCHARYSTII Z MODLITWĄ O UZDROWIENIE CHORYCH W WARSZAWIE




____________________________________________
UZDROWIENIE KRĘGOSŁUPA

"Ja dostałam urazu kręgosłupa, nie mogłam zupełnie się ruszać. Ani zastrzyki ani proszki przeciwbólowe nie pomagały. Miesiąc temu na Mszy Jezus mi pomógł. Dzięki Ci Jezu."

kobieta, uzdrowiona 3.02.2008r.

____________________________________________
GULA W GARDLE ZNIKNĘŁA

"Ktoś powiedział, że jest uzdrowiona osoba z nerwicy objawiającej się gulą w gardle. Wiedziałam, że mnie to dotyka, ale zawsze myślałam, że to kwestia alergii. Jednak czułam, że Bóg mine uzdrawia z nerwicy do końca. Gula w gardle zniknęła i wiem, że tiki nerwowe też."

Marta, 29 lat, uzdrowiona 7.09.2008r.

____________________________________________
OWOCEM BYŁO CAŁKOWITE UZDROWIENIE NASZEGO SYNA

"Jesienią 2007r. podczas Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie, usłyszeliśmy słowa, że są tu rodzice z dzieckiem, które trafi do szpitala, ale Pan Bóg z tej choroby uczyni więcej dobrego niż się spodziewają. Niestety, byliśmy jedyną rodziną z dzieckiem i nie chcieliśmy przyjąć tego słowa do siebie. Buntowaliśmy się, ponieważ wydawało nam się niemożliwym, że Jezus chce mieć nasze dziecko w szpitalu. W ciągu kilku następnych dni trafiliśmy z naszym synkiem do szpitala na pobyt dzienny. Przez kolejne pół roku, musieliśmy regularnie przyjeżdżać na badania do tego szpitala. W czasie jednej z wizyt spotkaliśmy dawną znajomą, z którą zbudowaliśmy nowe relacje przyjaźni. A z nią i jej rodziną do dzisiaj spotykamy się na modlitwie we wspólnocie Galilea. Drugim owocem tych szpitalnych wizyt, było całkowite uzdrowienie naszego syna z refleksu pokarmowego i uzdrowienie dróg moczowych. Dzięki Ci Panie, jesteś zaskakująco dobry dla swoich dzieci!"

Magda i Łukasz, 33 lata

____________________________________________
DOLEGLIWOŚCI PRZEWODU POKARMOWEGO

"Długi czas miałam dolegliwości przewodu pokarmowego: bóle, niestrawności, biegunki. Lekarze zalecali różne badania, które nic nie wykazywały. Lekarstwa nie pomagały. W czasie modlitwy o uzdrowienie modliłam się o zdrowie innych osób, nie myślałam o swoim zdrowiu. Gdy ojciec Krzysztof powiedział, że jest uzdrowiona osoba cierpiąca na nerwicę żołądka, która dotyka całego przewodu pokarmowego przyszła mi myśl, że może dotyczć mnie, ale nie byłam pewna. Myśl ta jednak pozostała. Zaczęłam siebie obserwować i zauważyłam, że dolegliwości nie wracały. Zaczęłam czuć się coraz lepiej. W sercu zrodziło się uczucie wdzięczności dla Pana Jezusa i nabierałam pewności, że to Pan mnie uzdrowił. Chwała Panu!"

Stanisława, 73 lata, uzdrowiona w czerwcu 2008

____________________________________________
DAR POCZĘCIA

"Jesteśmy małżeństwem już 8 rok. Od początku naszej wspólnej drogi pragnęliśmy, aby w naszej rodzinie były dzieci. Ale niestety przez 5 kolejnych lat nasza rodzina się nie powiększała. Powoli zaczynaliśmy tracić nadzieję, bo po ludzku nie byliśmy w stanie nic z tym zrobić. W listopadzie 2006 roku byliśmy na Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie prowadzoną przez wspólnotę Galilea. W czasie adoracji Najświętszego Sakramentu jedna z osób prowadzących modlitwę wypowiedziała słowa, że Pan Bóg daje „dar poczęcia młodej kobiecie”. Z całego serca pragnęliśmy, aby te Słowa dotyczyły naszego małżeństwa. I tak się stało! Bóg dotrzymał Swojej obietnicy!!! 11 sierpnia 2007 roku urodził się MATEUSZ BARNABA!!! Nadaliśmy naszemu synkowi dwa imiona, aby nieustannie pamiętać że jest on darem od Boga (Mateusz) i że Bóg zawsze wypełnia Swoje obietnice :) (Barnaba - syn proroctwa)! Za dar życia chwała Tobie Jezu!!! A w Twoich obietnicach pełnych miłości i nadziei bądź uwielbiony Jezu!!!"

Magdalena i Łukasz z Mateuszem Barnabą, doświadczyli łaski w listopadzie 2006

____________________________________________
NOGA PRZESTAŁA ROPIEĆ*

"Byłem w czerwcu na modlitwie o uzdrowienie. Ojciec Krzysztof przekazał słowo poznania odnośnie mojej nogi. Następnego dnia okazało się, że noga przestała ropieć. Chwała Panu!"

mężczyzna, świadectwo złożone na Mszy Świętej we wrześniu 2008

____________________________________________
BARDZO SIĘ BAŁAM O SWOJE DZIECKO

"W czasie ciąży bardzo się bałam o swoje dziecko, czy będę miała dość sił aby je donosić i urodzić zdrowe. W odpowiedzi na mój lęk w maju 2007 roku na Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie Jezus pokazał jednej z osób posługujących obraz dłoni, na której leżało dziecko. Poprzez słowo Bóg wyjaśnił, że to jest Jego dziecko i On sam się będzie o nie troszczył. Uwierzyłam temu słowu i w trudnych sytuacjach (moich chorób i problemów z rozwojem łożyska) przypominałam Bogu o Jego obietnicy. Bóg wlewał wtedy pokój w moje serce i realizował Swoją obietnicę. Synek urodził się piękny i zdrowy :). I do dzisiejszego dnia Bóg troszczy się o niego nieustannie. Dzięki Ci Jezu, że jesteś obecny w moim życiu!"

Magda, 29 lat, doświadczyła łaski w maju 2007

____________________________________________
NERWICA PRZEWODU POKARMOWEGO*

"W czerwcu byłam na modlitwie. Ojciec Krzysztof powiedział, że uzdrawiana jest z nerwicy przewodu pokarmowego pewna osoba. Odniosłam te słowa do siebie, bo odczułam zmianę i olbrzymią poprawę zdrowia. Dziękuję za to Jezusowi!"

kobieta, świadectwo złożone na Mszy Świętej we wrześniu 2008

____________________________________________
BÓL OCZU ZNIKNĄŁ*

"Od jakiegoś czasu leczę się z powodu bólu oczu. Dzisiaj poczułam, że ten ból zniknął. Chwała Panu!"

kobieta, świadectwo złożone na Mszy Świętej we wrześniu 2008

____________________________________________
OD 10 LAT MIAŁEM CHORY KRĘGOSŁUP

"Mam na imię Stanisław. Od 10 lat miałem chory kręgosłup lędźwiowy. Ciągły ból i niewielkie możliwości poruszania się były nie do zniesienia. Najlepsi specjaliści ortopedii widzieli jedyny ratunek w operacji, na którą nie zgadzałem się, bo bałem się jeszcze większego kalectwa. 30 czerwca 2006 roku to jeden z trzech dni rekolekcji kończących się modlitwą o uzdrowienie chorych. Nie pamiętam czy cokolwiek odczuwałem w trakcie modlitwy, ale po kilku dniach zauważyłem, że kręgosłup nie boli, a ja mogę wykonywać wszystkie prace fizyczne. Wykonane zdjęcia Rtg. i specjalistyczny opis potwierdził całkowicie zdrowy kręgosłup. Chwała Panu!"

Stanisław, doświadczył łaski w czerwcu 2006

____________________________________________
CIERPIAŁAM NA CIŚNIENIE TĘTNICZE I NIEDOTLENIENIE MÓZGU

"Cierpiałam na ciśnienie tętnicze i niedotlenienie mózgu, bardzo źle się czułam. W czasie modlitwy o uzdrowienie padło słowo poznania. Poczułam w tym momencie gorąco w sercu i w głowie. Wiedziałam, że to słowo było skierowane do mnie. Poczułam się dobrze. Wiem, że Pan Jezus uzdrowił mnie."

Krysia, lat 65, doświadczył łaski w sierpniu 2008

____________________________________________
KRĘGOSŁUP ZOSTAŁ NAPROSTOWANY*

"Miesiąc temu byłam na modlitwie o uzdrowienie w Stryszawie. Ufam, że zostałam wtedy uzdrowiona zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Fizycznie- bo miałam problemy z kręgosłupem, a w trakcie modlitwy poczułam, jakby ktoś mi je wypchnął do tyłu i kręgosłup został naprostowany. Ufam też, że zostałam uzdrowiona z depresji. Przez 2 lata brałam leki na depresję, ostatnio też miałam pogorszenie i w ciągu czerwca i lipca musiałam ich więcej brać, a czułam się i tak nie najlepiej. W sierpniu byłam na modlitwie o uzdrowienie i od tamtej pory nie biorę już leków, i czuję się bardzo dobrze. Zniknęły lęki, poczucie smutku, także myśli samobójcze. I za to chwała Panu!"

kobieta, świadectwo złożone na Mszy Świętej we wrześniu 2008

____________________________________________
MIAŁEM PROBLEMY Z USZAMI*

"Od jakiegoś czasu miałem problemy z uszami. Dzisiaj usłyszałem, że jest ktoś uzdrawiany z choroby uszu i poczułem, że jestem to ja. Chwała Tobie, Panie!"

mężczyzna, świadectwo złożone na Mszy Świętej we wrześniu 2008

____________________________________________
ŚWIATŁO DOTARŁO DO MNIE NASTĘPNEGO RANKA

"Byłem na modlitwie o uzdrowienie w Waszej wspólnocie w styczniu. Podczas modlitwy a także po niej prosiłem Ducha Świętego o światło i wskazanie mi możliwości ulepszenia mojego życia. Światło dotarło do mnie następnego ranka po przebudzeniu, kiedy to wewnętrzny głos przypomniał mi ... że nie płacę wszystkich podatków:). Mogłem to robić, ponieważ sam deklaruję poziom dochodów. Przemyślałem całą sprawę, zrobiło mi się autentycznie głupio - i zacząłem płacić podatki od wszystkich zarobionych pieniędzy. Myślę, że ten przypadek także można traktować jako swoiste uzdrowienie. Dzielę się tym doświadczeniem, bo być może okaże się dla kogoś pomocne. Dziękuję wszystkim osobom zaangażowanym w organizację mszy z modlitwą o uzdrowienie. "

Rafał, doświadczył łaski w styczniu 2009

____________________________________________
CZUJĘ CHĘĆ ODDANIA CZCI BOGU

"Pan Bóg wzmocnił we mnie swojego Ducha, godność dziecka Bożego, wzmocnił bardzo, wylał na mnie dary Ducha Świętego. Czuję w sobie silniejszą chęć do oddania czci Bogu, do adorowania Go, ogromną wdzięczność, radość, siłę i moc dziecka Bożego."

Anna, doświadczyła łaski w styczniu 2009

____________________________________________
JEZUS SPEŁNIŁ OBIETNICĘ*

"Jezus spełnił obietnicę, którą dał mi w czerwcu na Eucharystii z modlitwą o uzdrowienie. Modliłam się wtedy za mojego tatę, który stracił pracę i usłyszałam, że Jezus mówi osobie, która straciła pracę, że dostanie teraz jeszcze lepszą. Mój tata dostał po 2 miesiącach ofertę, o której marzył od zawsze. Po ludzku było to niemożliwe, ponieważ było to za granicą, gdzie nie chcą przyjmować obcokrajowców. Dziękuję za to Jezusowi! Wiem, że ten czas oczekiwania na wypełnienie obietnicy był wypróbowaniem naszej wiary. Jezus jednak spełnił to, co zapowiedział. Chwała Panu!"

Katarzyna, świadectwo złożone na Mszy Świętej w październiku 2008

____________________________________________
UZDROWIŁ MNIE Z OGROMNEGO SMUTKU

"Chciałam aby Pan Jezus uzdrowił to co wg. Niego wymagało uleczenia. W czasie modlitwy chciałam płakać, czułam wzruszenie. Jezus uzdrowił mnie z ogromnego smutku i żalu po śmierci osoby bliskiej. Teraz czuję większą radość i nie jestem już tak przytłoczona smutkiem."

Kobieta, doświadczyła łaski 4 stycznia 2009

____________________________________________
SKRĘCIŁAM W PRACY NOGĘ*

"Dwa tygodnie temu, skręciłam w pracy nogę. Wyglądało to okropnie, noga bardzo opuchła. Ojciec chłopca, którym się zajmuje, zaproponował mi pomoc. Zdarzyło się coś, co mnie zupełnie zaskoczyło. Mężczyzna zamiast nastawić kostkę, zaczął wykonywać przy niej jakieś dziwne ruchy. Twierdził, że on takimi sposobami leczy od dłuższego czasu swoją żonę z bólu głowy i na pewno mi też ta bioenergia pomoże. Byłam przerażona tym, co widziałam i wiedziałam, że to nie jest to, czego ja chcę. Zaczęłam się więc modlić do Maryi. W momencie, w którym wypowiedziałam pierwsze słowa, ten człowiek odskoczył ode mnie jak oparzony i zaczął strzepywać tą energię z rąk. Noga dalej mnie bolała, niczego to nie zmieniło. Później przepraszałam Jezusa, że poddałam się tym praktykom i powiedziałam Mu wtedy, że chcę, aby Jego wola się spełniła i wierzę, że to tylko On może mnie uzdrowić. Tego dnia noga bardzo mnie bolała, myślałam, że będę musiała wybrać się do ortopedy, bo noga puchła w oczach. Następnego ranka po mojej modlitwie wszystko mi przeszło. Wierzę, że to Pan Jezus Swoją mocą i miłością uzdrowił moją nogę, abym mogła być aktywna w pracy i pracować z dziećmi. Chwała Panu!"

Ania, świadectwo złożone na Mszy Świętej w październiku 2008

____________________________________________
TO BYŁ FAKTYCZNIE PANICZNY LĘK*

"Chciałam podzielić się doświadczeniem duchowego dotknięcia Pana Jezusa. Trochę się boję, ale mówię to, żeby zaświadczyć, że Jezus rzeczywiście działa. Kiedy zaczęła się modlitwa o uzdrowienie, to mnie bardzo dotknęło pierwsze proroctwo, że Jezus uzdrawia osobę, która ma paniczny lęk przed złem. Ja wtedy właśnie poczułam ciepło od serca i w całym moim wnętrzu. I czułam to dotknięcie Jezusa, bo w ostatnim czasie doświadczyłam trudnej sytuacji i zła ze strony bliskiej osoby, bardzo mnie skrzywdziła swoim postępowaniem. Najgorsze są jednak skutki tego zła. Od dłuższego czasu nie umiałam sobie poradzić z lękiem, a to był faktycznie paniczny lęk. I wierzę, że dzisiaj Jezus dał mi łaskę pocieszenia, że nie muszę się bać konsekwencji tego zła, bo On jest przy mnie i że wszystko będzie dobrze. Chwała Panu!"

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w marcu 2008 r.

____________________________________________
UMIEM KOCHAĆ*

"Ja dzisiaj powiedziałam do męża, że po raz kolejny go w pewien sposób zraniłam i stwierdziłam, że chyba nie umiem kochać. A Pan Jezus powiedział, że umiem kochać, że mogę kochać. Chwała Ci, Jezu!"

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w marcu 2008 r.

____________________________________________
MIAŁAM BÓLE W STAWACH BARKOWYCH*

"Byłam tutaj chyba na początku stycznia. Miałem bóle w stawach barkowych, nie mogłem odgiąć do tyłu rąk, nie mogłem się ubrać. Tutaj na Mszy ktoś powiedział, że Jezus uzdrawia stawy barkowe. Nie stało się to od razu, ale do chwili obecnej moje ręce pracują normalnie i wierze, ze to właśnie Jezus mnie uzdrowił."

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w styczniu 2008 r.

____________________________________________
MOJE CIERPIENIE POLEGA NA GONITWIE MYŚLI*

"Jestem tutaj po raz pierwszy. (...) A od dwóch lat chorowałam na nerwicę, teraz już jestem bez leków. I to był dla mnie najtrudniejszy okres. Zwróciłam się do Pana Boga i wiem, że On mnie z tej choroby wydobywa. Miałam dzisiaj wątpliwości czy tu wyjść, ale pomyślałam, że to o mnie chodzi, dlatego że całe moje cierpienie polega na gonitwie myśli, z którymi sobie nie mogę poradzić. I kiedy były wypowiadane słowa, że uzdrawiana jest kobieta, która nie może sobie poradzić z myślami, to wydawało mi się, że to jest skierowane do mnie. Dlatego odważyłam się wyjść i o tym powiedzieć."

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
UZDRAWIA MNIE Z TYCH LĘKÓW*

"Jestem osobą, która topiła się w dzieciństwie i była ono przepełnione bardzo silnymi lękami. Mam nadzieję, że właśnie dzisiaj Pan Bóg do mnie przyszedł (poprzez wypowiedziane słowo poznania) i uzdrawia mnie z tych lęków. Chwała Panu!"

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
BĘDĘ MIAŁ MIESZKANIE*

"Mam na imię Michał. Miesiąc temu dostałem słowo (wypowiedziane słowo poznania) dotyczące mojego mieszkania, do tej pory miałem taką sytuację, że musiałem się mniej więcej co miesiąc przeprowadzać. A miesiąc temu dostałem takie słowo, że będę miał mieszkanie, takie miejsce, w którym będę mógł się zatrzymać na dłużej. I jestem już w takim miejscu, jest to mieszkanie "na moją kieszeń";, gdzie będę mieszkał przez dłuższy czas. Chwała Ci, Panie!"

Michał, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
PROBLEMY ZE SNEM*

"Mam na imię Małgosia, byłam tu na modlitwie o uzdrowienie. Było wtedy słowo (wypowiedziane słowo poznania) o tym, że osoby mają problemy ze snem, budzą się w nocy i mają trudności z zaśnięciem, coś je niepokoi. Wtedy nie byłam pewna czy to o mnie chodzi. Potem to tak jakby minęło. Zaczęłam odmawiać różaniec i od tamtej pory to już nie wróciło tak intensywnie i tak silnie. Chwała Panu!"

Małgosia, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
BÓLE W KLATCE PIERSIOWEJ*

"Mam na imię Agnieszka. Dwa miesiące temu było takie słowo (słowo poznania) skierowane do osoby, która ma bóle w klatce piersiowej, spowodowane stresem w pracy. Przez kilka kolejnych dni te bóle trwały nadal, natomiast teraz widzę, że tamta Eucharystia to był przełom. Jestem przekonana, że Bóg zadziałał przez tamtą modlitwę i przyszedł. Był to moment, w którym pokazał, że jest to Jego troska o moją osobę, także jestem bardzo wdzięczna Bogu za dar tej modlitwy, za Jego działanie, bo obecnie nie mam już problemów z bólami, choć praca jest tak stresująca, jak była. Chwała Panu!"

Agnieszka, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
W SERCU POJAWIA SIĘ NIEPENOŚĆ*

"Mam na imię Małgosia. Mam głębokie przekonanie, że słowo (wypowiedziane słowo poznania) o dziewczynie, która szuka sensu, było do mnie. Ja mam teraz taki czas w moim życiu, że właściwie wszystko się zmienia i przez w sercu pojawia się czasem niepewność. I właśnie przyszłam tu po to, by Jezus mi powtórzył po raz kolejny, że jest sens, że ja ten sens znajdę."

Małgosia, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
WIERZĘ, ŻE TA NADZIEJA SIĘ WYPEŁNI*

"Mam na imię Paulina. Usłyszałam bardzo wyraźnie słowo (wypowiedziane słowo poznania) o osobie, która patrzy z lękiem i niepokojem w przyszłość. Wierzę, że ta nadzieja i zapowiedź "Uchwyć Mego płaszcza, a dokona się cud"; się wypełni. Chwała Panu!"

Paulina, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
JESTEM OSOBĄ, KTÓRA LUBI RYZYKO*

"Mam na imię Zbyszek. Jestem chyba tą osobą, która bardzo lubi ryzyko. Myślałem, że Bóg to zabierze, albo będzie upominał, a ja nadal to robię. Bóg tylko chciał zapewnić, że jest bardzo blisko, szczególnie teraz, bo doświadczam bardzo trudnego czasu, samych przeciwności. Bóg pokazuje, że pomimo wszystko jest blisko i, mam nadzieję, pokazuje mi, że wszystko ma pod kontrolą. Za to chwała Panu!"

Zbyszek, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w grudniu 2008 r.

____________________________________________
JESTEM WDZIĘCZNA ZA POMOC*

"Przez półtora roku byłam leczona w niejednym szpitalu na anemię. Okazało się jednak, że to był rak. Dzięki Panu Bogu spotkałam na mojej drodze ludzi, którzy mnie ukierunkowali. Nie mógł to być przypadek, bo było kilka takich sytuacji i w końcu rak został wykryty. Miałam operację w czerwcu, miałam zostać poddana chemii, ale na razie jestem na obserwacji. Te różne sytuacje, które mi się przydarzyły, skłoniły mnie do zrobienia rachunku sumienia z całego życia. W ten sposób odkryłam wiele zdarzeń, w których Pan Bóg pomagał mi przez różnych ludzi. Na przykład, miałam ciążę konfliktową i w dwóch szpitalach powiedziano mi, że dziecko nie przeżyje. W tramwaju spotkałam natomiast kobietę, która się zainteresowała tym problemem i poleciła mi szpital z aparaturą do przetaczania krwi. Udałam się tam, zrobiono mi specjalistyczne badania, lekarz powiedział, że urodzę to dziecko. Ja miałam w sobie przeczucie, że wszystko będzie dobrze. Urodziłam wtedy córkę, która dzisiaj ma już prawie 60 lat. Wiele takich sytuacji miałam w życiu i jestem Bogu bardzo wdzięczna za Jego pomoc i całe dobro, które mi wyświadczył. Po tej operacji, którą ostatnio przeszłam, wyniki były dobre i dziękuję Panu Jezusowi za życie, które mi darował."

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w styczniu 2009 r.

____________________________________________
MOJE ŚWIATŁO ZAŚWIECI W TWOIM ŻYCIU*

"W lipcu byłam w Stryszawie na rekolekcjach Nowe Życie prowadzonych przez wspólnotę Galilea. Pan dał mi przez osobę, która się za mnie modliła obraz góry z kamieni ułożonej nad moim życiem, a w środku niej światło, i Bóg powiedział, że burzy tą górę i zabiera wszystkie złe sytuacje i zranienia i że światło zaświeci w moim życiu. I czuję, że to dzisiejsze słowo (wypowiedziane słowo poznania), że jest osoba, do której Pan Jezus mówi "Moje światło zaświeci w Twoim życiu", dotyczy mnie. I wierzę, że Pan kontynuuje we mnie Swoje dzieło."

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w styczniu 2009 r.

____________________________________________
DOTKNĄŁ DZISIAJ MOJEGO SERCA*

"Jestem Magda, jestem z Łodzi. Jestem tu pierwszy raz. Chciała podziękować Jezusowi za to, że dotknął dzisiaj mojego serca, a prosiłam Go o wiarę. Chwała Panu!"

Magda, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w styczniu 2009 r.

____________________________________________
BÓG ZDRAWIA KRĘGI SZYJNE*

"Mam nadzieję i tak czuję, że słowo (wypowiedziane słowo poznania), że Bóg uzdrawia kręgi szyjne, jest właśnie do mnie. Ja dwa tygodnie temu miałam poważny wypadek. Oprócz tego, że mam chory kręgosłup, to w wypadku kręg szyjny został mocno uszkodzony, w ogóle nie mogłam chodzić. Postanowiłam tu przyjść dzisiaj i zdjąć gorset na szyję, żeby naprawdę poczuć, że Jezus działa, no i jakoś wytrzymuję, dlatego mam nadzieję, że to Pan Jezus uzdrowił moje kręgi szyjne i że będę mogła funkcjonować tak, jak poprzednio."

Kobieta, świadectwo złożone podczas Mszy Świętej w styczniu 2009 r.

____________________________________________
MOJE OCZY ZROBIŁY SIĘ OGROMNE (świadectwo z modlitwy wstawienniczej)

"Problemem były moje oczy, bardzo urosły, zrobiły się ogromne, nadmuchane, że aż pękały, no i oczywiście pogłębiająca się mocno wada wzroku. Drugim problemem były oskrzela, płuca i z tym związany kaszel oraz chrząkanie. Choroba utrzymywała się przez parę miesięcy. W czasie modlitwy (wstawienniczej) poczułam ogromne ciepło i stan błogości. Animator miał obraz, że "sam Pan Jezus pragnie przeprowadzić mnie przez most, ale muszę tego chcieć." Teraz oczy są zdrowe. Choroba stopniowo ustępowała. Jestem już zdrowa, cieszę się zdrowiem i życiem, mogę chodzić do szkoły bez lęku. Chwała Panu Jezusowi! Alleluja! Dzisiaj już wiem, że Pan Jezus przeprowadził mnie przez most na drugi brzeg. Alleluja!"

Aleksandra Bożena, 18 lat, doznała łaski na modlitwie w kwietniu 2009

____________________________________________
WIERZYŁAM, ŻE ON MOŻE GO UZDROWIĆ*

"Chciałam powiedzieć, że przyszłam tutaj dzisiaj, bo miałam trudną rozmowę z moim tatą. Chodzi o to, że mój tato ma chory kręgosłup i prawdopodobnie nie będzie mógł już teraz pracować. Powiedział, że właściwie nie ma wiary, że będzie mógł jeszcze zawodowo pracować. I dzisiaj, kiedy oddawałam Jezusowi mojego tatę, wierzyłam, że On może go uzdrowić. I właśnie było słowo poznania, że Jezus przychodzi do osoby i wierzę, że przyszedł do mojego taty i że On go uzdrowi, tak że będzie mógł iść już do pracy. Chwała Panu!"
Agnieszka, październik 2007

____________________________________________
MIAŁAM POCZUCIE KŁUCIA W SERCU*

"Niedawno rozstałam się z chłopakiem i właśnie odnośnie tego lęku o przyszłość, właśnie miałam tutaj poczucie kłucia w sercu, że nie wiem co się będzie działo, ale właśnie skądś to się wzięło. I nawet teraz na Mszy to miałam. Dopiero jak Mateusz powiedział, że jest osoba, która właśnie czuje takie uczucie, to jest spowodowane lękiem, w tym momencie jak ponownie wzięłam oddech, to już tego nie miałam, więc wierzę, że to mi przeszło, że mój lęk mi odszedł. Chwała Panu!"
kobieta, listopad 2007

____________________________________________
I LEKARZ BYŁ ZDZIWIONY*

"Byłam tutaj miesiąc temu i przyszłam się modlić za mojego tatę, który miał chory kręgosłup i bardzo się bał, że nie będzie mógł chodzić. I było właśnie przesłanie, że przychodzi Pan Jezus teraz do mężczyzny, który się lęka, że nie będzie mógł wrócić do pracy, bo jest chory. Ja czułam, bo przyszłam właściwie o uzdrowienie dla mojego taty. Kiedy wyszłam stąd, to zadzwoniłam do mojego taty i powiedziałam, że byłam na takiej Eucharystii i on mówi, że on nic nie czuje. Ale ja mówię: czy ty wierzysz, że on w tym momencie przychodzi i uzdrawia ciebie? I w poniedziałek mój tata poszedł do lekarza i w ogóle lekarz był bardzo zdziwiony, bo we wtorek mój tato poszedł do pracy i zaczął pracować, i powiedział mi: dziecko, twoja wiara mnie uzdrowiła. Ale też pozwoliłaś mi uwierzyć, że ja sam zostałem uzdrowiony. Chwała Panu!"
Agnieszka, listopad 2007

____________________________________________
PRZEŻYWAŁEM KRYZYS W MAŁŻEŃSTWIE*

"Ja chciałem powiedzieć o tym, czego doświadczyłem podczas rekolekcji, które wspólnota prowadziła 3 tygodnie temu. Konkretnie przeżywałem kryzys w małżeństwie już od jakiegoś czasu. I z tym wiązał się kryzys wiary. Chciałem powiedzieć, że w moim małżeństwie od tamtego czasu jest naprawdę dużo lepiej i także z moją wiarą jest w tej chwili już dużo lepiej. I chciałem Panu podziękować za to."
mężczyzna, styczeń 2008

____________________________________________
PRZEWLEKŁE ZAPALENIE OSKRZELI*

"Dzisiaj doświadczyłam takiej łaski od Pana razem ze słowami księdza o oddechu, o leczeniu płuc. Ja cierpię od kilkunastu lat na oturacyjne przewlekłe zapalenie oskrzeli i płuc i ciężko mi się zawsze oddychało. W tym momencie poczułam się tak, jakby moje płuca zaczęły same oddychać. Przyszłam z chorym biodrem i chore biodro mam nadal. Natomiast właśnie poczułam taką ulgę i tak samo mi się oddycha. Ja nie wiem co to jest, ale w każdym bądź razie jest to łaska od Pana."
Teresa, styczeń 2008

____________________________________________
DOŚWIADCZYŁAM UZDROWIENIA WSPOMNIEŃ*

"Chciałam dzisiaj powiedzieć o doświadczeniu zeszłego roku, kiedy osoby ze wspólnoty prowadziły nade mną modlitwę o uzdrowienie wspomnień, miałam trudne dzieciństwo, tata nadużywał alkoholu, depresja też towarzyszyła. Na tej modlitwie naprawdę doświadczyłam uzdrowienia tych wspomnień, takich złych związanych z tymi wydarzeniami. Był też na tej modlitwie moment wybaczenia tacie tego zachowania. Ja po prostu wybaczyłam mu i od tamtej pory też mój tata się zmienił, od kiedy mu wybaczyłam, jest o wiele lepszym człowiekiem. I za to chwała Panu!"
Jasia, styczeń 2008

____________________________________________
JESTEM BARDZO NIEŚMIAŁA*

"Jestem bardzo nieśmiała, a dzisiaj koleżanka mnie namówiła na przyjście tutaj, pierwszy raz jestem. Po prostu jestem tak jakby, taka lekka duchowo, fizycznie odczułam taką lekkość i taką radość w ogóle. Jestem bardzo wdzięczna tej koleżance, że mnie tu przyprowadziła, że mnie zaprosiła. To tyle, dziękuję bardzo, po prostu jestem bardzo nieśmiała, tylko coś mnie tknęło."
kobieta, styczeń 2010

____________________________________________
BABCIA MARTWI SIĘ*

"Chciałam dać świadectwo, że dwa miesiące temu było takie słowo, że babcia martwi się o swoje wnuki. I właśnie ja miałam w sercu dużą troskę, niepokój o swoje wnuczki, które po prostu ojciec zostawił i poszedł do innej kobiety. Pan Jezus powiedział, żeby się nie martwić, bo On jest przy mnie. Kiedy wróciłam do domu poczułam w sercu taki spokój i teraz kiedy myślę o nich, od razu widzę Pana Jezusa obok. I przestałam się po prostu o nie martwić, bo wiem, że Jezus jest przy nich i jest zawsze z nimi i On troszczy się o nich."
kobieta, styczeń 2010

____________________________________________
CZUJĘ, ŻE TO BYŁO DO MNIE*

"(....) myślałam, że Pan Jezus mi nie przebacza grzechów, miałam problem z tym i się spowiadałam .... Ale najbardziej mnie dotknęło ... to, że całą noc światło się pali. Właśnie mnie dotknęło to najbardziej, bo rok temu mąż mi zmarł prawie nagle i dotychczas prawie do rana pali się światło.... Właśnie to mnie bardzo poruszyło, że jednak Pan Jezus jest z tej strony, że ja nie jestem sama. Czuję, że to było do mnie."
kobieta, maj 2010

____________________________________________
TAK SIĘ TEŻ STAŁO

"Dwa miesiące temu było takie poznanie dotyczące tego, że Jezus będzie działał sam w jakiejś trudnej sytuacji, w której ja już nie mogłem nic zrobić. Tak się stało za to niech Mu będą dzięki!"
kobieta, maj 2010

____________________________________________
TAK SIĘ TEŻ STAŁO

"Dwa miesiące temu było takie poznanie dotyczące tego, że Jezus będzie działał sam w jakiejś trudnej sytuacji, w której ja już nie mogłem nic zrobić. Tak się stało za to niech Mu będą dzięki!"
kobieta, maj 2010

____________________________________________
JESTEM OSOBĄ ZALĘKNIONĄ*

"Mam na imię Anna i jestem osobą bardzo zalęknioną. Czułam dzisiaj uzdrowienie z tego całego strachu, lęku, przerażenia – i grzechem, i dzisiejszym światem."
Anna, listopad 2010

____________________________________________
UDERZYŁAM SIĘ W GŁOWĘ*

"Uderzyłam się w głowie i mam teraz w głowie takie wgniecenie. I od czasu do czasu mam takie dziwne bóle, zdawało mi się, że to normalne, skoro coś się tam wgniotło, takie kłujące, silne, ale przechodzi. A dzisiaj właśnie, jak tu przyszłam na tą Mszę Świętą, to czułam cały czas w tym miejscu taki dziwny ból, takie ciągnięcie, w pewnym momencie poczułam takie ciepło i nic mnie nie boli – chwała Panu!"
kobieta, listopad 2010

____________________________________________
TERAZ JUŻ NIE BOLI*

"Kilka lat temu skręciłam kilka razy kostkę. Bardzo mnie bolało, kiedy siedziałam, nie mogłam siedzieć tak, jak lubię, po turecku i na kolanach. W czasie tej modlitwy Pan mnie uzdrowił, autentycznie. Czuję taki lekki chłód, bo oczywiście sobie siedziałam, tak klęczałam na tych kolanach i mnie zaczęło boleć, a teraz w ogóle już mnie nie boli i jest fantastycznie. Chwała Panu!"
kobieta, listopad 2010

____________________________________________
NADZIEJA WE MNIE WSTĄPIŁA*

"Półtora roku po śmierci męża nie zaakceptowałam tego wszystkiego i po prostu nie mogłam się z tym pogodzić. Coraz gorsze miałam lęki, strachy i obawy, i wprost zaczęła mnie bardzo boleć głowa. Radzono mi, bym udała się do psychiatry. Jeszcze doszły mi doświadczenia z wnukami, bardzo ciężkie. Po prostu bałam się o chorobę psychiczną, żeby te doświadczenia nie załamały mnie do końca. I dzisiaj właśnie było, że te bóle głowy i jakaś taka nadzieja we mnie wstąpiła, że to wszystko minie bez pomocy lekarzy. Czuję się lepiej."
kobieta, listopad 2010

____________________________________________
WIDZĘ JASNĄ RÓŻNICĘ*

"Gdy tu brat wspomniał o tym, że dotknął Pan Jezus tego faceta, co ma krtań chorą, ja cały czas myślałem, bo ten kaszel mnie męczył, chociaż trochę przeziębiony też jestem. I właśnie po wystawieniu jakaś zmiana nastała, że w ogóle nie męczy mnie nic. Widzę jasną różnicę."
mężczyzna, grudzień 2010

____________________________________________
PRZESTAŁA MNIE BOLEĆ GŁOWA*

"Ja widzę zmianę teraz. Czekałam aż ktoś powie, że może jest taka pani, którą boli głowa i przestanie, nie mogłam się doczekać. Myślę, trudno, no może coś innego albo dla kogoś innego. Też mam też takie myśli o domu, o swojej mamie, tutaj jakieś słowa słyszałam, nie wiem czy coś podziałało, to dopiero się okaże, na następnym spotkaniu może coś powiem. Ale w momencie, kiedy już ksiądz wychodził z Panem Jezusem przestała mnie boleć głowa."
kobieta, grudzień 2010

____________________________________________
TERAZ JESTEM RADOŚNIEJSZĄ OSOBĄ*

"W zeszłym miesiącu na Mszę Świętą przyszłam tutaj z takim smutkiem wewnętrznym dotyczącym mojego dzieciństwa i Pan mi to odebrał, odebrał ten ból. Teraz jestem radośniejszą osobą. Widzę jasną różnicę."
kobieta, grudzień 2010

____________________________________________

* świadectwa oznaczone gwiazdką (*) są to świadectwa złożone ustnie (i nagrane) podczas Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie, pozostałe natomiast to świadectwa złożone na formularzu pewien czas po doświadczeniu uzdrowienia

** każdego miesiąca wiele osób przyznaje, że doświadcza łaski, słyszymy tak wiele świadectw, a tak niewiele osób decyduje się je spisać - bardzo prosimy - jeśli doświadczyłeś na prowadzonej przez nas modlitwie uzdrowienia to napisz świadectwo byśmy je mogli tu zamieścić!